Kiedy koncern może przebierać w tysiącach talentów, wybierze ten, który najbardziej się podoba i ten, który po prostu dobrze sprzeda się na rynku. Musisz zatem być najlepszy i mieć innowacyjny pomysł na muzykę, bo nikt nie chce oglądać kolejnej, marnej podróbki Dody czy Piotra Kupichy wraz z zespołem. Jeśli uważasz, że masz to coś i przede wszystkim marzysz o robieniu kariery w show biznesie, bierz się do roboty, bo jeszcze bardzo dużo przed Tobą pracy, by chociaż o milimetr zbliżyć się do szczytu. Najważniejsze to dobrać sobie zaufanych współpracowników. Kiedy wzbudzisz już zainteresowanie wytwórni fonograficznej musisz pamiętać o menadżerze. Najlepiej, żeby była to osoba niezwiązana z danym koncernem. Będzie wtedy walczyła o Twoje czyli tak naprawdę swoje interesy a nie będzie pracowała na zlecenie wytwórni, która spójrzmy prawdzie w oczy, po prostu chce na Tobie zarobić i nic więcej. Nie ty to ktoś inny. Jak było z The Beatles, ich początki też były trudne a popatrz jak daleko zaszli. Kiedy masz już z kogo brać przykład, musisz zastanowić się nad tym czego dokładnie chcesz i sukcesywnie dąż do wymarzonego celu. Powodzenia.
Niektórzy z nich jeszcze żyją ale usunęli się już ze sceny muzycznej, inni nie żyją i pozostawili po sobie ogromną pustkę, którą wypełniają nagrane albumy i teledyski. O takich gwiazdach mówi się, że one po prostu nie dają już koncertów na żywo a ich muzyka pozostaje na zawsze i nigdy nie zniknie. Od wieków, najbardziej podatną na silny wpływ muzyki grupą społeczną jest młodzież. To głównie ona szaleje na koncertach, zbiera się w grupki fanów i podąża za ukochaną gwiazdą na każdy koncert. Socjologie zastanawiają się jak wytłumaczyć ten fenomen. Może chodzi tu o potrzebę buntu, może o wyjątkowe wyczulenie na sztukę albo po prostu młodzi mają chęć i możliwości żeby oddać się szaleństwu na koncercie. Na ogół jednak największe gwiazdy, które rewolucjonizują scenę muzyczną zaczynają swoją karierę właśnie w bardzo młodym wieku. Przez to reszta społeczeństwa może się z nimi w pewnym sensie utożsamiać. Ponadto artyści potrafią jak nikt inny opowiedzieć o problemach, które nurtują w danym czasie ludzkość. Tak też w czasie wojny śpiewają o pokoju a w czasie poboru wojskowego deklarują się pacyfistami. Podsumowując nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na czym polegał fenomen gwiazd takiego formatu jak The Beatles, Deep Purple, Elvisa Presley’a czy Michaela Jacksona. Kwestia ta jest względna i bardzo mocno subiektywna. Nie każdy bowiem może być świetnym muzykiem, którego pokochają miliony.
Dzięki temu, że piosenkarz pozostawił rodzinny interes i zasięgnął pomocy innych muzyków, świat nagle zobaczył nowe oblicza Michaela Jacksona, które natychmiast pokochano a dowodem na to był nakład sprzedanych płyt. Już w 1980 roku jego praca została doceniona przez American Music Awards, gdzie zdobył aż trzy pierwsze nagrody: za najlepszy album soul/R&B, najlepszy męski wykonawca w tych samych stylach muzycznych oraz za najlepszy singiel, którym okrzyknięto piosenkę don’t stop’ til Get enough. Pasmo sukcesów nie kończyło się tylko na tych nagrodach. Oprócz nich zdobył prestiżową nagrodę Grammy oraz lidera na rynku list muzycznych – Billboard Awards. Warto wspomnieć, że płyta Off the Wall była przełomowym momentem w solowej karierze artysty. To dzięki niej uniezależnił się od rodzinnego interesu i odszedł od wizerunku kreowanego przez wiele lat wraz z The Jackson. Album uważany jest nie tylko za na bardzo istotny moment w życiu Michaela ale przede wszystkim za narodziny nowej ery muzyki pop. Płyta budzi podziw krytyków do dziś a niedawno tworzony ranking prestiżowego magazynu Rolling Stone – 500 najlepszych albumów wszech czasów, kompozycja zajęła sześćdziesiąte ósme miejsce.
Już we wczesnych latach osiemdziesiątych widać było dominację Michaela Jacksona w rodzinnym zespole The Jackson. Jego kompozycje były porywające a głos pozostawiał trwały ślad w pamięci słuchaczy. W 1978 roku młody Michael mógł sprawdzić swoje siły na planie filmu Czarnoksiężnik z Krainy Oz, gdzie zagrał stracha na wróble. Dzięki temu doświadczeniu nawiązał znajomość z Quincy Jonesem, który napisał ścieżkę dźwiękową do musicalu. To on był odpowiedzialny w późniejszych latach między innymi za sukces teledysku Thriller. Spotkanie to zaowocowało rozpoczęciem przez Michaela prawdziwej solowej kariery i pozwoliło na ostateczne odcięcie się od formacji The Jackson prowadzonej przez rygorystycznego ojca Josepha. W 1979 roku piosenkarz wydał już piąty z kolei solowy album o interesującym tytule Off the wall. Hity pochodzące z tej kompozycji jak Rock with you czy Don’t stop’ til you get enough natychmiast znalazły się na pierwszych miejscach światowych list przebojów, a sam album uplasował się na trzecim miejscu listy przygotowanej przez Billboard. Płyta ta była efektem współpracy Michaela z nowym przyjacielem Quincy’em i Rodem Tempertonem, Paulem McCartney i Steviem Wonderem.